Sprawozdanie z wycieczki do Barda
Dnia 25 maja 2026 roku, w poniedziałek , o godzinie 8.00 wyjechaliśmy wraz z moją klasą i klasą 6c na wycieczkę do Barda, które jest położone w Kotlinie Kłodzkiej. Na miejsce, czyli do Pałacu Ławica dotarliśmy około godziny 10.00, zrobiliśmy krótką przerwę, żeby coś zjeść. Miałem wtedy możliwość przyjżeniu się z zewnątrz jego pięknej budowli. Pałac pochodzi z XIX wieku i otoczony jest murem. Następnie podzieliliśmy się na cztery grupy i zaczęliśmy grę terenową o nazwie ,,Folwark Szyfrów.” Polegała ona na przejściu przez dziewięć etapów: kuźnia, łącznica, piwnica, obora, warsztat, wagon, papierownia, itp. W każdym z tych miejsc trzeba było wykonać kilka zadań, szyfrów i zagadek by zdobyć pieczątkę i iść do następnego pomieszczenia. Zadaniami, które najbardziej utkwiły mi w głowie były: łącznica i piwnica. W łącznicy musieliśmy wysłać sygnał SOS alfabetem Morsa. Po poprawnie nadanym sygnale otworzyły się drzwiczki biurka, w środku którego były sztuczne ładunki wybuchowe. Następnie laski ładunku wybuchowego włożyliśmy do 4 otworów skrzyni. Później użyliśmy detonatora, usłyszeliśmy dźwięk wybuchu, pojawił się dym i otworzyła się skrzynia, która skrywała pieczątkę. W piwnicy zadanie polegało na ustawieniu mapy pod odpowiednim kątem by odczytać napis ,,GLATZ”. Napis ten trzeba było ułożyć za pomocą pokręteł, które były na drewnianej tablicy. Dodatkowo należało odczytać kod z cyfr w odbiciu lustrzanym, który trzeba było wpisać do kłódki, a ona otwierała skrzynie. W niej znajdowała się kulka, którą trzeba było wkładać do drewnianej tablicy w odpowiedniej kolejności. Jeżeli zadanie wykonaliśmy poprawnie skrzynia otworzyła się i uzyskaliśmy kolejną pieczątkę. Mieliśmy małe problemy z wykonaniem tego zadania, ale dzięki zaangażowaniu całej grupy daliśmy radę. Moja drużyna zajęła drugie miejsce, a składała się ona z: Franka, Jurka, Kiryło, Adama, Poli, Zosi, Maksa, Ernesta , Rafała, Mateusza, Janka oraz mnie.Po ukończeniu gry terenowej zostaliśmy przewiezieni nad rzekę Nysa Kłodzka, by popłynąć po niej pontonami. Podzieliliśmy się na grupy pięcio i sześcioosobowe, a następnie instruktor zaczął tłumaczyć zasady co wolno robić a czego nie podczas spływu. Na pontonie byłem w grupie z : Polą, Zosią, Mateuszem, Kiryłem, Jankiem i Panem Instruktorem. Zostaliśmy również poinstruowani jak posługiwać się pagonem, czyli jednostronnym wiosłem. Podczas pływania podziwialiśmy piękne widoki, drzewa i skały. Cała podróż przez rzekę zajęła nam około dwie godziny. Następnie meleksami pojechaliśmy z powrotem do Pałacu Ławica, gdzie mieliśmy zjeść posiłek. Udaliśmy się do strefy, w której było wyznaczone miejsce na ognisko i tam przyrządzaliśmy dowolne smakołyki. Po posileniu się wyjechaliśmy w drogę powrotną, podczas której Pani Przewodnik prowadziła ciekawy quiz dotyczący informacji, które przekazywała nam wcześniej. Uważam, że wycieczka była bardzo interesująca, pouczająca i na pewno będę namawiał innych by odwiedzali to niezwykłe miejsce. Najbardziej podobała mi się atrakcja „Folwark Szyfrów”, ponieważ wymagała od nas pracy w grupie oraz logicznego myślenia. Było bardzo ciekawie i będę bardzo miło wspominał tą atrakcję.
Bartosz Hudziński
W dniu 25 maja 2026 r. uczestniczyłem w wycieczce klasowej do miasta Bardo. Wyjechaliśmy autokarem z Zalewu w Świdnicy. Podczas przejazdu do miejsca docelowego Pani Przewodnik opowiadała o mieście Bardo oraz o objawieniu Matki Boskiej w Kotlinie Kłodzkiej . Świadectwem tego jest odcisk stóp Maryi na kamieniu, a miejscowa Figura ma ok 1000 lat i jest najstarszą drewnianą figurą Matki Boskiej w Polsce. Pierwszym punktem naszej wycieczki był Pałac Ławica. Jest to piękny, historyczny XIX wieczny pałacyk położony w Kotlinie Kłodzkiej nad brzegiem rzeki Nysa Kłodzka. Pałac otoczy jest grubym murem, w którym wydzielone są liczne pomieszczenia oraz znajdują się tereny zielone. Najpierw zjedliśmy posiłek, po czy zostaliśmy podzieleni na 4 grupy w celu rozpoczęcia gry terenowej „Folwark Szyfrów”. Celem tej gry było odnalezienie i zebranie 9 pieczątek z każdego pomieszczenia. Pomieszczenia te nosiły nazwy : „Piwnica”, „Obora”, „Wagon”, „Kuźnia”, „Łącznica”, „Warsztat”, „”Papierownia” itd. . Moja grupa liczyła 12 osób : Ja, Bartek, Zosia, Pola, Janek, Jurek, Ernest, Franek, Rafał, Kiryło, Maks oraz Adam. W każdym pomieszczeniu trzeba było rozwiązać zagadki , np. w „Piwnicy” należało popatrzeć w lustro pod odpowiednim kątem , żeby zobaczyć kod do kłódki, po którego wpisaniu otworzyliśmy skrzynie i znaleźliśmy kulkę, którą następnie należało wrzucać do drewnianej maszyny z literami. Jeżeli dobrze wykonaliśmy zadanie otworzyła się skrzynia z pieczątką. W innym pomieszczeniu ( „Kuźnia”) musieliśmy wykonać zupełnie inne zadanie. Stała tam maszyna z przyciskami, po których naciśnięciu maszyna wydawała dźwięki z nazwami różnych przedmiotów w języku rosyjskim. Na ścianie nad tą maszyną wisiały rysunki z tymi przedmiotami. Należało je przycisnąć w takiej kolejności jak przedstawiały to rysunki, wtedy maszyna otwierała się, a w jej środku znajdowały się korbka oraz dmuchawka. Dmuchawką należało dmuchać do pieca, z którego wyskoczyła zębatka. Następnie włożyliśmy ją do przeszklonej ramki, w której były już inne zębatki. Po poprawnym umieszczeniu zębatki należało zamocować korbkę w wyznaczonym miejscu i kręcić nią, aż otworzyła się szuflada, która znajdowała się pod ramką, a w niej była pieczątka. Nasza grupa ukończyła zadanie na II miejscu. Następnie przejechaliśmy ciuchcią nad rzekę Nysa Kłodzka. Tam podzieliliśmy się na 5-cio i 6-cio osobowe grupy. Następie Pan Ratownik udzielił nam szczegółowych informacji jak używać „pagai” oraz co jest zakazane podczas spływu pontonem. Spływ trwał niecałe 2 godziny, a podczas niego mogliśmy podziwiać piękne widoki oraz lokalną przyrodę. Po ukończonym spływie pojechaliśmy meleksami do Pałacu Ławica. Tam czekało na nas rozpalone ognisko, na którym upiekliśmy kiełbaski. Po wspólnym posiłku udaliśmy się do autokaru i ruszyliśmy w drogę powrotną.Uważam, że wycieczka była bardzo interesująca. Najbardziej podobała mi się gra terenowa „Folwark Szyfrów”, ponieważ mogłem zobaczyć jak wyglądają pomieszczenia w starych czasach oraz mogłem rozwiązać liczne zagadki logiczne. Podczas naszej wycieczki dopisała nam ładna pogoda, dzięki czemu mogliśmy cieszyć się naszym spływem pontonowym i podziwiać piękny krajobraz Kotliny Kłodzkiej.
Mateusz Hudzinski
Dzisiejsza wycieczka była świetna. To chyba była jedna z moich najlepszych wycieczek jednodniowych. Bardziej podobał mi się spływ pontonowy niż escape room, ponieważ był trochę ciekawszy. Bardzo lubię zajęcia na świeżym powietrzu, zwłaszcza gdy pogoda jest tak fantastyczna jak dzisiaj. Spływ pontonowy odbył się rzeką Nysa Kłodzka w okolicach urokliwej miejscowości Bardo. Mam nadzieję, że wrócę tam razem z moimi rodzicami i siostrą, aby jeszcze raz popłynąć pontonem, ale tym razem szybciej. Napewno będzie ona jedną z niezapomnianych wycieczek szkolnych.
Pola Kosiorowska